<<< Niedługo później Marek Thiel, znowu dzięki pomocy Leszka Potrzebowskiego, znalazł nową pracownię na ulicy Hetmańskiej. Obok Marka i Basi, miejsce do tworzenia znaleźli tam również inni niepokorni artyści: rzeźbiarze, bębniarze, garncarze. Wtedy powstał też projekt olbrzymiej wystawy zatytułowanej Opus Magnum. - Na miesiąc przeprowadziliśmy się z całym sprzętem do Torunia, gdzie w ruinach zamku krzyżackiego przygotowywaliśmy olbrzymią, ważącą 4,5 tony wystawę. Jej finałem był koncert zagrany na metalowych rzeźbach w noc świętojańską na toruńskim rynku - mówi Marek. Jak wspomina Basia: - Thiel to był istny diabeł. Na placu przed pubem Anioł zbudował otoczoną łańcuchami galerię, która miała zagrać muzykę. Okazało się jednak, że organizatorzy zapomnieli o takim szczególe jak... zezwolenie na imprezę. I w trakcie finałowego koncertu wszystko przerwała policja, ale dopiero po 45 minutach. CDN >>> MÓZG
Realizacja projektów na indywidualne zamówienie klienta.
KONTAKT:
Skomentuj, oceń dzieło sztuki: |
| 4 | 9 | 16 | 0 | 0 | 0 |